Dekadentyzm – podstawy filozoficzne

Filozoficzne podstawy dl dekadentyzmu stworzył Artur Schopenhauer. Zakładał on, że człowiek nie jest w stanie zaspokoić wszystkich swoich marzeń, pragień, żądań, dlatego nie może czuć się szczęśliwy. Brak szczęścia wynika z wiecznego poczucia niedosytu, jedno spełnione marzenie rodzi drugie, które natrętnie nie daje cieszyć tym, co człowiek już posiada. Brak szczęścia może też wynikać z przesytu. Człowiek ma już tak dużo, że wszystko dookoła go nuży i nudzi, nie znajduje radości w posiadaniu, ponieważ do wszystkiego zdążył się już przyzwyczaić. Pesymizm filozofii Schpenhauera łączy się ze świadomością cierpienia, na które skazany jest człowiek na tym świecie, świadomość porażek, które nadchodzą bez względu na starania człowieka. Bezsensu sytuacji dopatruje się też Schopenhauer w tym, że każdy człowiek musi umrzeć, a więc ostatecznie i tak przegra z życiem. Jedynym stanem, który może wybawić człowieka przez złem świata, poczuciem bezsensu, który pomaga człowiekowi wyzbyć się udręki jest Nirvana – stan, w którym człowiek niczego nie pragnie, odcina się od rzeczywistości, ma poczucie pełni szczęścia, spełnienia i spokoju.

Leopold Staff – „Deszcz jesienny”

Tematem wiersza jest deszcz dzwoniący o szyby, który stwarza nastrój melancholii, przygnębienia i znużenia. Podmiotowi lirycznemu towarzyszą właśnie takie odczucia. Nie potrafi on jasno określić przyczyny swojego smutku, jest jakby obok świata w którym żyje, pogrążony w otchłani smutku i znużenia, która nim zawładnęła. Zdaje sobie sprawę, że zmarł ktoś dla niego bliski, ale nie potrafi sobie przypomnieć kto to był. Później staje się wnikliwym obserwatorem świata dostrzega zło, które go otacza. Mówi o śmierci nędzarza, który zmarł, ponieważ nikt na cza snie wyciagnął do niego ręki, o pożarze, który dotknął biedną rodzinę i w którym zginęły dzieci. Metaforycznie mówi, że do jego ogrodu, czyli duszy, dostał się szatan, i pozostawił w niej tak duże spustoszenie, że sam przeraził się tym, co zrobił. Smutek panujący w duszy podmiotu lirycznego jest podkreślany przez miarowo, jednostajnie padający deszcz. Wszędzie jest szaro, ponuro i sennie. Wiersz ten jest warty uwagi ze względu na miarowy, melodyjny i nad wyraz rytmiczny refren. Jednostajność rytmu refrenu podkreśla nudę i znużenie panujące w świecie przedstwaionym Wiersz ten wyróżnia się z twórczości Staffa, który nie ulegał nastrojom dekadentyzmu, nie wykazywał tendencji schyłkowych, a cała jego twórczość ma zupełnie inny charakter.

„Koniec wieku XIX” – ciąg dalszy

Modlitwa również nie jest uniwersalnym środkiem do osiągnięcia szczęścia, a to z prostego powodu – poprzez patrzenie na zło świata niewielu już wierzy w Boga i Bożą Opatrzność. Wzgarda jest wg Tetmajera sposobem dla głupców, którzy gardzą tym, z czym nie potrafią sobie poradzić, co jest dla nich zbyt ciężkim brzemieniem do uniesienia. Rozpacz prowadziłaby tylko do samobójstwa, które pokazuje słabość jednostki, która nie potrafiła obronić się przed złem ją oataczającym. Walka ze światem jes porównana do walki mrówki z pociągiem – jest to walka ze z óry wiadomym wynikiem – człowiek nie może wygrać z życiem. Rezygnacja też jest według autora nietrafionym sposobem, ponieważ nie umniejszy cierpień. Wiara w życie po życiu jest nieewna, nie ma dowodów na jej istnienie, dlatego nie można sie opierać tylko na niej. Korzystanie z życia również nie da czlowiekowi pełni szczęścia, ponieważ ludzie zawsze pragną czegoś nowego, zawsze znajdują sobie nowe cele. Ostatnia zwrotka przynosi pytanie: „Cóż więc jest?” – autor pyta o sposób na życie, o sposób obrony przed złem tego świata człowieka końca wieku, więc również siebie samego. Niestety odpowiedzi na to pytanie, nie zna żaden z ludzi. Podmiot liryczny wypowida się w wierszu w imieniu całej ludzkości, jest reprezentantem pokolenia końca wieku, myslicielem, który szuka odpowiedzi na zasadnicze pytanie „Jak żyć, by być szczęśliwym?”. Dochodzi jednak do wniosku, że zło jest wszędzie, że szczelnie otacza człowieka, który nie może nic z tym zrobić, jest bezsilny, co pogłębia jego poczucie bezsensu.

Nastroje dekadenckie w poezji modernistycznej

Nastroje dekadenckie dało się zauważyć już w wierszach poetów wyklętych, np. w wierszu „Spleen” Baudelaire’a. Spleen z angielskiego oznacza nastrój melancholii, smutku, znużenia, zniechęcenia, często wywoływany jest warunkami pogodowymy, pogod wpływa na przygnębienie podmiotu lirycznego. W wierszu „Spleen” Baudelaire używa wielu słów negatywnie nacechowanych. Nieb określa jako miażdżącą pokrywę z ołowiu, a szare dzienne światło określa jako smutniejsze niż grób. Ziemia zmienia się w więzienie, w którym nie ma już nawet nadziei. W duszy podmiotu lirycznego wloką się pogrzeby bez muzyki, jedyne dźwięki to jęki. Podmiot liryczny może być utorzsamiony z autorem wiersza. Ma on poczucie bezsensu, targają nim nastroje dekadenckie, podsycane jeszcze przez brzydką, szarą pogodę. Nawet nadzieja, której resztki zostały w sercu nie może poradzić sobie z przytłaczającym nastrojem smutku i przygnębienia. Aura za oknem wyraźnie wpływa na nastrój autora. Smutek pogłębia się jeszcze przez znudzenie i znużenie. Deszcz przypomina podmiotowi kraty więzienia, człowiek czuje się przytłoczony, obezwładniony przez szarość dookoła niego.

„Hymn do Nirwany”

Utwór ten jest bardzo szokujący, dla niektórych stał się nawet tekstem obrazobórczym. Słowo hymn w tytule zapowiada podniosły charakter, patetyczną tematykę. Tetmajer nadał utworowi formę modlitwy, litanii. Wyraźnie widoczna jest aluzja do „Modlitwy Pańskiej” i „Psalmu 90”. Podmiot liryczny jest w stanie smutku, a nawet rozpaczy, dziś powiedzielibyśmy, że w stanie załamania nerwowego. Przepełnia go żal do świata i wszystkiego co go otacza, stwierdza nawet, ze nienawidzi świata. „Bogiem” w tej przedziwnej litanii zostaje Nirwana, do której podmiot liryczny zwraca się o pomoc „Z otchłani klęsk i cierpień”. Prosi, by Nirwana wyrwała go ze szponów złego, by pomogła mu wyrwać się spod jarzma smutku i niedoli. Tetmajer stosuje ostre, ekspresjonistyczne formy wyrazy. Pisze, że podłość ludzka rzuca mu kałem w oczy, że jego dusza tarza się w konwulsyjnych bólachPragnie przyjścia stanu nirwany, by móc wyrwać się z tego przepełnionego złem i ohydą świata. Każdy wers kończy się imiennym wezwaniem do Nirwany, co w prostej linii nawiązuje do formy litanii,