Start

Nie ma ani cienia wątpliwości – języki obce, a zwłaszcza język angielski są u nas zjawiskiem całkowicie powszechnym. Usłyszymy je wszędzie – na ulicy, w sklepie, na uczelni. Jeszcze parę lat temu wszyscy oglądali się, gdy usłyszeli jakiś obcy język, teraz mało kto zwraca na to uwagę. Coraz bardziej wzrasta liczba imigrantów, którzy pozostają w Polsce na stałe, znajdują tu pracę, zakładają rodziny. Niektórzy z nich asymilują się z łatwością i zaczynają używać języka polskiego, inni mówią w swoim języku ojczystym, lub po angielsku. Jest ich u nas coraz więcej z kilku powodów. Po pierwsze, mimo naszych narzekań, warunki życiowe naprawdę uległy u nas ogromnej zmianie. Polska staje się krajem atrakcyjnym dla inwestorów, wielu trzeźwo patrzących na życie ludzi twierdzi, że jest naprawdę świetnym miejscem na założenie własnego biznesu. Mieszkańcom żyje się lepiej i są otwarci na nowinki. Poza tym, dzieci od małego uczą się języków obcych. Sprawia to, że są bardziej otwarte na inne kultury, bardziej tolerancyjne, i nie mają problemów w przyszłości, gdy przyjdzie im porozumieć się z obcokrajowcem.

Otwartość na świat.

To nie są mity, a prawda. Ludzie, którzy znają dobrze Jasik język obcy, są bardziej tolerancyjnie, otwarci na inne kultury. Mają też większą chęć podróżować, zwiedzać różne zakątki świata i spotykać nowe osoby. Znika wtedy bariera, która nie pozwala nam nawiązać kontaktu z kimś, kto nie mówi tak jak my, czy inaczej się zachowuje. A przecież takie doświadczenia bardzo nas wzbogacają! Jeżeli mówimy tylko w swoim języku, bądź mówimy w języku obcym niepewnie, trudno jest nam przełamać się w rozmowie z obcokrajowcem. Nawet zapytani na ulicy o jakąś prosta sprawę gubimy się, język nam się plącze i z porozumienia nici. Dlaczego tak jest? Większość z nas boi się wyśmiania w przypadku pomyłki językowej, obawia się, że zostanie źle zrozumiany, lub nie zostanie zrozumiany w ogóle. Ten lęk przed porażką sprawia, że wolimy w ogóle się nie odzywać, bądź udawać, że w ogóle nie rozumiemy, o co pytającemu chodzi. By nie dopuścić do takich sytuacji, podszlifujmy naszą znajomość języków obcych. Na pewno przyda nam się w życiu, oraz poszerzy nasze horyzonty.

Język angielski w szkołach.

Jako, że język angielski jest najbardziej powszechnie używany, i pozwala na porozumienie się z ludźmi z wielu różnych krajów, to właśnie jego uczą się dzieci już od maleńkiego. Od kilku lat trwa istne szaleństwo na tym punkcie. Już niemowlęta oswaja się z brzmieniem tego języka, puszczając im do słuchania angielskie kołysanki. O ile jednak takie działania można uznać za przesadę, o tyle nikogo już dziś nie dziwi nauka angielskiego w przedszkolach. Zazwyczaj jest to poznawanie języka przez zabawę: śpiewanie piosenek, uczenie się wierszyków, szykowanie krótkich przedstawień. Podobnie wygląda nauka w pierwszych klasach podstawówki. Opinie na temat tych metod są podzielone. Ich przeciwnicy twierdzą, że dzieciom robi się mętlik w głowie, zamiast dostarczać im usystematyzowane wiedzy. Na przykład, co z tego, że śpiewają piosenkę, skoro mylą co trzecie słowo, i nawet nie wiedzą, o czym śpiewają? Z drugiej strony, trudno takie maluchy uczyć gramatyki i skomplikowanych słówek. Zwolennicy takiej nauki uważają, że warto by dziecko miało jakikolwiek kontakt z językiem, by się „osłuchało” z nim. W starszych klasach uczy się już tradycyjnie, a poziom jest bardzo zróżnicowany.

Język angielski na studiach.

Wydawać by się mogło, że na najważniejszych uczelniach w Polsce, takich jak na przykład Uniwersytet Warszawski, studenci powinni mieć zapewniony dostęp do najlepszych wykładowców z każdej dziedziny, zwłaszcza tak ważnej, jak język obcy. Tymczasem większość studentów dużych uczelni bardzo narzeka na poziom proponowanych im lektoratów, zwłaszcza jeśli chodzi o język angielski. Co jest powodem tego niezadowolenia? Okazuje się, że można wymieniać długo! W pierwszej kolejności studentom nie podoba się niski poziom nauczania. Na początku robią specjalne testy poziomujące, by wiedzieć, jaki poziom wybrać. Jednak testy te widocznie nie są układane najlepiej, bo do grup wielokrotnie trafiają osoby o diametralnie różnych umiejętnościach. Inna sprawa, że koledzy z różnych grup, rozmawiając między sobą, dowiadują się, że w obu grupach tak naprawdę robi się mniej więcej to samo. Po drugie, irytujące są podręczniki. Zwykle to stare, nudne, obszerne książki, nie mające nic wspólnego z nowoczesnymi podręcznikami, które przecież są i łatwiej dostępne, i ciekawsze. Zarzuty można by mnożyć długo. Czy studenci nie zasługują na więcej?

Minusy nauki języków obcych?

„Nauka języków niekorzystna? Co za bzdura!” – zakrzyknęło by z oburzeniem wiele osób. Tymczasem, choć może trudno w to uwierzyć, istnieje spora grupa ludzi, która obawia się wielu zagrożeń, wynikających z nadmiernego celebrowania języków obcych. Często są to osoby starsze, które po prostu mają obawy, związane z szybkością zmian zachodzących wokół nich. Takie osoby wolałyby żyć w spokoju w swoim kraju i nie zajmować się sprawami świata. Jest to całkiem normalne zjawisko w pewnym wieku. Niektórzy natomiast obawiają się, że zbytnia popularyzacja języka angielskiego może niszczyć nasz rodzimy język, i wypierać naszą kulturę. Zarzucają oni młodym ludziom zbyt częste używanie zwrotów zapożyczonych z języków obcych, choć często słowa te można wypowiedzieć po polsku. Także w pracy coraz częściej tworzy się dziwne słowa, obcego pochodzenia, na okreslenie poszczególnych stanowisk, czy działów pracy. To zjawisko denerwuje miłośników naszego języka i osoby przeciwne globalizacji. Nie możemy jednoznacznie odrzucać zapożyczeń – w wielu wypadkach są dużym ułatwieniem. Ale nie nadużywajmy ich, gdy nie jest to konieczne. Szanujmy nasz ojczysty język.

Metody nauki języków.

„Angielski w trzy dni”, „Weekend z włoskim”, „Samouczek – jak mówić po niemiecku w tydzień” – takich i podobnych tytułów na naszym rynku nie brakuje. Jednak jeżeli zależy ci na solidnej i dobrze utrwalonej wiedzy, pamiętaj: cudów nie ma! Nauka języka wymaga wiele wysiłku i pracy. A przede wszystkim systematyczności. Niestety, wiele szkół publicznych nie uczy skutecznie, więc ogromna ilość zainteresowanych uczęszcza na prywatne lekcje. Jest to niestety zazwyczaj spory wydatek. Gdzie najlepiej się udać? Istnieje bardzo wiele szkół języków obcych, oferujących różnorodne oferty, skierowane do osób w różnym wieku, na różnym poziomie, o różnych możliwościach czasowych i finansowych. Można uczyć się w grupach dużych, średnich i małych. Również wielu nauczycieli, czy wykładowców oferuje prywatne lekcje: zazwyczaj są one tańsze, a przy tym zapewniają indywidualny kontakt z nauczycielem, co często procentuje. Poświęca on czas tylko tobie, zna twoje zalety i słabości, i może skupić się na tych drugich. Jakie metody są skuteczne? To zależy od osoby. Jedna lepiej zapamięta przepisywane po kilka razy słówka, innej pomogą konwersacje. Najważniejsze, by znaleźć metodę, która pasuje do ciebie!

Język – teoria a praktyka.

W tej sytuacji przysłowie „Łatwo pomyśleć, powiedzieć trudniej” sprawdza się doskonale. Nasza teoretyczna wiedza nie jest nic warta, jeżeli nie umiemy wykorzystać jej w praktyce. Stąd taki duży nacisk kładzie się dzisiaj na przykład na egzaminach, takich jak matura, na umiejętności słuchania ze zrozumieniem, redagowania własnego tekstu, czytania, mówienia. Podobne zadania znajdziemy na egzaminach typu FCE, czy CAE. Na maturze naprawdę stosunkowo niewiele miejsca poświęcone jest sprawdzaniu wyuczanej wiedzy gramatycznej, o wiele mniej, niż na testach parę lat temu. Wszystko to po to, aby młodzi ludzie umieli naprawdę porozumieć się z osobą mówiącą po angielsku. Na szczęście, młodzi ludzie mają z tym coraz mniej problemów. Język angielski jest modny. Większość idoli nastolatków śpiewa w tym języku, więc słuchając swych ulubionych gwiazd przyswajają sporo słówek. Poza tym, poznają wiele osób innych narodowości: częściej wyjeżdżają za granice z rodziną, czy na obozy językowe. Spotykają też takie osoby w szkołach, klubach i innych miejscach, w których spędzają czas wolny od zajęć. To bardzo optymistyczne, że młodzież nie ma problemów i lubi języki obce – buduje to komunikację między różnymi krajami i przynosi obustronne korzyści.